Gwarancja swobody zawierania umów a ubezpieczenia szkolne

W ubezpieczeniach proponowanych rodzicom przez szkoły wydaje się, że to Rodzic jest stroną umowy - to on ubezpiecza swoje dziecko i to on płaci składkę ubezpieczeniową. Jednak formalnie rzecz biorąc, umowa na ubezpieczenie uczniów w szkole zawierana jest między Towarzystwem Ubezpieczeniowym a Szkołą (to dyrekcja podpisuje umowę).

I nawet jeśli z punktu widzenia prawa zagwarantowana przez art. 3531 Kodeksu Cywilnego swoboda zawierania umów jest respektowana w umowie między Towarzystwem Ubezpieczeniowym a Szkołą, to trudno się tej swobody dopatrzeć w relacji Towarzystwo Ubezpieczeniowe - Rodzic.

Walka Ministerstwa Edukacji Narodowej i Rzecznika Ubezpieczonych z patologiami

2013

MEN publikuje swoją pierwszą opinię na temat praw rodziców do zakupu ubezpieczenia poza szkołą i swobodnego wyboru TU, wariantu i składki.

Ubezpieczenie NNW jest umową zawartą pomiędzy firmą ubezpieczeniową a rodzicami, dlatego decyzję o ewentualnym zawarciu umowy ubezpieczeniowej podejmują właśnie rodzice.

Oznacza to, że jeśli rodzice podejmą taką decyzję, to mogą upoważnić dyrektora szkoły, aby działał w tym zakresie w ich imieniu. Reprezentowanie to nie oznacza jednak podejmowania decyzji - dyrektor szkoły nie może swobodnie dysponować funduszami rodziców. Nie jest również właściwą sytuacja, w której rodzice nie mają wpływu na wybór firmy ubezpieczeniowej i zakresu ubezpieczenia.

2014

MEN publikuje drugą już opinię na ten temat - tym razem bardziej dobitną.

W związku z napływającymi do Ministerstwa Edukacji Narodowej sygnałami i wątpliwościami, przypominamy, że ubezpieczenia uczniów w szkołach nie są obowiązkowe. Umowa ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków dzieci i młodzieży szkolnej na terenie szkoły, jak również w przypadku organizowania imprez i wycieczek szkolnych w kraju, jest dobrowolną umową ubezpieczenia. Umowa ta może być zawierana wyłącznie z woli rodziców.

2014

W tym samym czasie MEN wysyła pismo przypominające o zasadach ubezpieczenia dzieci i młodzieży szkolnej do dyrektorów przedszkoli, szkół i placówek.

Proszę zatem Państwa Dyrektorów o przekazanie rodzicom stosownych informacji dotyczących ww. ubezpieczeń uczniów - zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

2014

W tym samym czasie Rzecznik Ubezpieczonych publikuje swoją opinię.

Umowa ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków dzieci i młodzieży szkolnej jest dobrowolną umową ubezpieczenia.

Z tego względu każdy powinien mieć wybór pomiędzy zawarciem umowy ubezpieczenia wskazywanej przez dyrekcję szkoły a skorzystaniem z innych ofert zakładów ubezpieczeń, z zakresem ochrony ubezpieczeniowej dostosowanym do indywidualnych potrzeb ubezpieczonych.

Rewolucja w ubezpieczeniach szkolnych - po wejściu w życie rekomendacji KNF

2015

Weszły w życie wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego dla zakładów ubezpieczeń dotyczące dystrybucji ubezpieczeń, mówiące o tym, że m.in. szkoły, przedszkola i żłobki nie mogą już pobierać prowizji od towarzystw ubezpieczeniowych za hurtowe ubezpieczanie uczniów.

6.1. Zakład ubezpieczeń nie powinien wypłacać wynagrodzenia podmiotom odpowiedzialnym za dystrybucję ubezpieczeń innym niż pośrednicy ubezpieczeniowi [m.in. szkołom – przyp. redakcji].

6.2. Zakład ubezpieczeń nie powinien wypłacać ubezpieczającemu [w wypadku podpisywania umowy ubezpieczenia przez szkołę – szkole – przyp. redakcji] ekwiwalentu, w szczególności pieniężnego, za czynności związane z obsługą umowy ubezpieczenia.

Szkoła po rewolucji. Powinno być taniej i przejrzyściej!

Powinno być taniej!
W tym roku po zablokowaniu przez KNF możliwości przekazywania szkołom prowizji, które wahały się w granicach 20-30%, rodzice oczekują znacznie niższych cen ubezpieczenia NNW w szkołach – właśnie 20-30% taniej niż w zeszłym roku.
Powinno być jaśniej!
Dzięki ograniczeniom KNF osoby, które w szkołach decydują o ubezpieczeniach (rada rodziców, dyrekcja), mogą teraz brać pod uwagę już tylko i wyłącznie cechy pakietów ubezpieczeniowych, a nie także wysokości prowizji.
Czy szkoła może zmusić do zakupu ubezpieczenia?

Wyjaśnić należy stanowczo, że - zgodnie z obowiązującym prawem i tym, na co wskazują ww. rekomendacje i opinie - żadna szkoła publiczna, przedszkole czy żłobek nie mogą zmuszać rodziców do zawarcia ubezpieczenia NNW, czy zawarcia go w rekomendowanym przez siebie towarzystwie ubezpieczeniowym.

Wszelkie tego typu zapisy w statutach szkół czy umowach z przedszkolami lub żłobkami są niezgodne z prawem. Nadużycia takie można zgłaszać jako skargi do Rzecznika Ubezpieczonych.

Czy szkoła nadal może ubezpieczać dzieci?
Oczywiście, może, ale musi stosować znacznie bardziej przejrzyste metody działania w tym zakresie. Powinna zadbać o należyte zebranie pełnomocnictw do reprezentowania rodziców w negocjacjach z towarzystwami, o prawidłowy przebieg konkursu ofert i należyte poinformowanie wszystkich rodziców o warunkach ubezpieczenia - bo każdy dyrektor podpisujący umowę z towarzystwem ubezpieczeniowym musi potwierdzić, że takiego poinformowania rodziców dokonał.
Czy szkoły nadal chcą ubezpieczać dzieci, skoro już nic z tego nie mają?

Szkoły robią to nawykowo i to trochę na swoją niekorzyść.

Po pierwsze, nie jest to ich obowiązkiem - ubezpieczenie dziecka jest sprawą rodziców.

Po drugie, od tego roku nie mają już z tego tytułu żadnych korzyści finansowych.

Po trzecie, niepotrzebnie narażają siebie i dyrekcję na różnego rodzaju zarzuty - a to, że nienależycie zebrali pełnomocnictwa do reprezentowania rodziców w negocjacjach z towarzystwami, a to, że nienależycie przeprowadzili konkurs ofert, a to że nienależycie poinformowali rodziców o warunkach ubezpieczenia.

Zupełnie osobnym problemem jest pośredniczenie przez dyrekcję w sporach miedzy rodzicami a towarzystwami - bo na tych umowach stroną jest szkoła, a nie rodzic i kiedy rodzic nie zgadza się np. z przyznaną wypłatą odszkodowania i chce walczyć o swoje, to musi w to zaangażować szkołę.

Generalnie trudno powiedzieć, dlaczego szkoły nadal zajmują się ubezpieczeniami uczniów.

Rodzice po rewolucji mogą kupować Szkolne NNW na wolnym rynku


My w mediach

szkolne NNW w mediach